witkacy

Na trzeźwo o Witkacym

„Zginiemy marnie oboje bez siebie” – pisał Witkacy w jednym z listów do żony Jadwigi. Jak wyglądało ich życie? Jak się poznali, jakie były powojenne losy rudowłosej piękności?

W kolejnym odcinku programu „Literatura na trzeźwo” w Telewizji Republika Piotr Gociek będzie rozmawiał o trudnej miłości, przyjaźni i poszukiwaniu zaginionych dzieł Witkacego. Jego gośćmi będą Kapsyda Kobro-Okołowicz i Przemysław Pawlak. Start w niedzielę o 17:00. Poniżej publikujemy fragmenty rozmów.

Ona właściwie po wojnie, od lat czterdziestych do sześćdziesiątego trzeciego roku, gdzie dostała małą kawalerkę w Warszawie, mieszkała w 65 miejscach w Polsce: u znajomych, u dalszej rodziny, w hotelach, m.in. Bristol, MDM (meldowała się po 5 dni), w domach wczasowych, w szpitalach dla nerwowo chorych, szpitalach dla gruźlików (…) To było coś okropnego. Spis takiej wędrówki sporządziła częściowo sama, część ja dopisałam na podstawie listów, które ona pozostawiła do Flukowskich. Opisywała, że waży 48 kilo, że mieszka w pokoju. Opisuje pobyt w Zielonce pod Warszawą, już wtedy cierpiała na nerwicę lękową i sytuacyjną i bardzo źle znosiła mieszkanie w pokoju wieloosobowym. Dostała tam jakiś jeden mały pokój z dwoma emerytowanymi nauczycielkami. Pojechałam do Zielonki zobaczyć te pokoje – zostały zachowane w takiej samej formie – weszłam do nich. To są bardzo małe pokoje. Wyobraziłam sobie mieszkanie trzech osób w tym pokoju i to mnie po prostu zmroziło.

Katarzyna Kobro-Okołowicz, autorka książki „Żona Witkacego. Jadwiga z Unrugów Witkiewiczowa”

Piotr Gociek: Postaci ks. Henryka Kazimierowicza Pan chce poświęcić osobną publikację?

Przemysław Pawlak: Tak, tekst jest już oddany do redakcji Państwowego Instytutu Wydawniczego. Ukaże się prawdopodobnie do lutego przyszłego roku i będzie gromadził dotychczas napisane przeze mnie eseje biograficzne na temat ks. Kazimierowicza. Także teksty mówiące o jego potencjalnym wpływie na proces pisania „Szewców” przez Witkacego, a przede wszystkim będzie zawierał prawie 30 tekstów samego księdza, które były albo nigdy niepublikowane, albo były publikowane w mało poczytnej, niszowej prasie przedwojennej, do której w tej chwili prawie nie ma dostępu. Ja te teksty zebrałem i w opracowaniu naukowym Marty Łowejko i moim, mam nadzieję, że zyskają wreszcie czytelników. Ksiądz był bardzo ciekawym naukowcem, pionierem psychoanalizy. Próbował zastosować ją w konfesjonale. Jest nawet taki tekst: „Psychoanaliza w konfesjonale”, „Psychoanaliza w zastosowaniu duszpasterskim”.

Przemysław Pawlak, autor książki „Monada nie z tego świata. Henryk Kazimierowicz, pisma rozproszone 1918 -1938.”